W koszyczku swych dłoni przynoszę Ci słońce. Zaufaj mi proszę i otwórz swe ręce.


___________✿/)_✿_____✿./¯”””/’)
¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯\)✿¯✿¯¯¯¯✿’\_„„„„\)

Leśniczy i sarenka

Stary leśniczy żył sobie samotnie,
swoich najbliższych stracił bezpowrotnie,
ale przyjaźni pozawierał wiele,
bo był dla innych dobrym przyjacielem.
Więc sam w swej chacie, a jednak wśród ludzi,
przyjmował gości, też się do nich trudził,
z jednymi bliżej, z drugimi był dalej,
swej samotności nie odczuwał wcale.

Razu pewnego obchód robiąc rano,
znalazł sarenkę w sidła zaplątaną,
jako leśniczy i człek z dobrym sercem,
służył pomocą zranionej sarence.
Zabrał ze sobą, znalazł jej schronienie,
lecząc osłaniał też przed otoczeniem,
tak całym sercem zaangażowany,
z dumą spoglądał jak goją się rany.

Lecz pomagając zapomniał ażeby,
zadbać co nieco o własne potrzeby,
i tak przy chorej sarnie się zasiedział,
nie gościł ludzi, sam ich nie odwiedzał.
Sarenka, co to wdzięczność nie wiedziała,
gdy tylko sarniej sprawności nabrała,
językiem rękę wybawcy zwilżając,
w ramiona lasu skoczyła jak zając.

Leśnik w samotność popadł duszą całą,
od chorej duszy zaniemogło ciało,
sarna pod chatę podchodziła w nocy,
pomóc nie mogła w tej ludzkiej niemocy.
Kiedy się w sercu samotność rozgości,
lekiem są ludzkie odruchy miłości,
więc opuszczony, cierpiąc duszy męki,
umierał leśnik, blisko swej sarenki.
autor karat

na kocu

POZDRAWIAM PONIEDZIAŁKOWO,  I ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA

___________✿/)_✿_____✿./¯”””/’)
¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯\)✿¯✿¯¯¯¯✿’\_„„„„\)

Reklamy